SelfEdu24 by Aneta Lange-Kępczyńska

Zaloguj
Wyrzucone pieniądze na Employer branding

Wyrzucone pieniądze na Employer branding - kto ponosi winę?

W ostatnich latach coraz więcej mówi się o employer brandingu, jako istotnym obszarze budowania wizerunku firmy. HR-owcy, PR-owcy lub inni eksperci odpowiedzialni za kształtowanie i utrzymywanie długotrwałych relacji przedsiębiorstwa z potencjalnymi kandydatami angażują wyspecjalizowane agencję, aby osiągnąć zamierzony cel.  Z moich obserwacji blisko 200 procesów rekrutacyjnych dotyczących stanowisk menedżerskich oraz rozmów z zaangażowanymi kandydatami jestem zszokowana, ile pieniędzy idzie w błoto… 

To smutne, że osoby odpowiedzialne za wizerunek firmy oraz skuteczne przeprowadzenie projektów rekrutacyjnych, które powinny być pozytywnym przykładem dla innych działów w swojej organizacji, popełniają tak fundamentalne błędy. Do niedawna łudziłam się nadzieją, że jako kraj jesteśmy już na innym poziomie świadomości biznesowej i pewne elementarne zasady w obszarze kształtowania wizerunku oraz budowania zaufania do firmy w środowisku mamy już wpojone.

Proces rekrutacji szwankuje
Prawda niestety jest porażająca. Tak się nie dzieje. Z rekrutacji, którym miałam okazję wnikliwie się przyjrzeć, dotyczących w większości dużych firm, z liczącym się na rynku brandem, wynika, że komórki HR-owe nie przywiązują zbyt dużej wagi do wizerunku swoich pracodawców, a dowodem na to jest jakość komunikacji, a w właściwie jej brak, z potencjalnymi kandydatami w procesie rekrutacji. Co gorsza, prowadzone projekty miały na celu pozyskanie odpowiednich kandydatów na stanowiska menedżerskie. Z blisko 200 rekrutacji zaledwie kilka spełniło fundamentalne zasady. „Aż strach się bać”, co dzieje się w przypadku projektów dotyczących niższej rangi stanowisk.

Brak informacji zwrotnej
Żyjemy przecież w dobie zaawansowanych technologii, a więc bieżąca komunikacja z kandydatem na każdym etapie procesu rekrutacyjnego nie powinna stanowić problemu, a tym bardziej informacja zwrotna po zakończonej selekcji - do osób, które nie zakwalifikowały się do ścisłego finału. Niestety mój przegląd pokazał lukę nawet na tym etapie procesu. Eksperci ds. personalnych, pomimo deklaracji składanych podczas spotkania, w przeważającej części nie udzielają kandydatom informacji zwrotnej na temat końcowych rozstrzygnięć, bądź nie dotrzymują określonych przez siebie terminów ponownego kontaktu.  

Zatem jaka jest celowość inwestycji w projekty employer brandingowe, gdy brakuje podstawowego słowa „dziękuję” lub krótkiej informacji (nawet mailowej) o wydłużającym się procesie rekrutacyjnym?

Ważny pomiar efektywności procesu
Zastanówmy się, co jest przyczyną takiej sytuacji? Braki edukacyjne, a może pokłosie kryzysu oraz większa dostępność kandydatów w ostatnich latach stały się źródłem arogancji i braku konieczności zadbania o opinie potencjalnych kandydatów oraz traktowania ich podmiotowo? Tak czy owak, jest to temat, któremu powinni przyjrzeć się w firmach dyrektorzy finansowi i eksperci ds. wizerunku. Być może zabrakło pomiaru efektywności procesów personalnych w obszarze wizerunkowym?

Niewątpliwie jest to poważny problem, wymagający refleksji. Nie tylko ze względu na fakt, że za kilka lat wkroczymy w etap rynku pracownika, a kształtowanie wizerunku jest przecież procesem długofalowym. Ale przede wszystkim ze względu na wagę problemu - dotyczy on ludzi, którzy mają ambicje, marzenia, rodziny, chyba nie muszę wymieniać dalej. Wbrew pozorom, rynek jest mały. Być może to potencjalni kontrahenci, partnerzy, a być może przyszli przełożeni?…

Zatem, jeśli Was i Waszych organizacji nie dotyczy podjęty przeze mnie problem, edukujcie swoich kolegów po fachu, środowisko, etc. Nie bądźmy obojętni! 

selfedu24TAGIselfedu24
employer branding
selfedu24KOMENTARZEselfedu24
selfedu24INSTAGRAMselfedu24

@selfedu24.pl
Copyright © 2015 Wszelkie prawa zastrzeżone, selfedu24.pl
Projekt i wykonanie: skyagency.pl - strony internetowe